Ślad Istnienia   

2010 Galeria Past-office Poznań, Polska

Ceramika wysokość 60cm, Równowaga 4m, Linka stalowa


Rafał Górczyński to artysta niepokorny a zarazem subtelny, co widoczne jest  w formie wyrazu jego prac.  Rafał tworząc Ślad istnienia mówił, że jest to praca bardzo osobista, że jest dla niego konfrontacją z rzeczywistością a do istniejącej przestrzeni nawiązuje za pomocą „osobistych” środków nadając jej nowe cechy.
W kontekście do tytułu cyklu wystaw  12 Tatami , Ślad istnienia kontynuuje koncepcję minimalizmu, refleksji nad życiem, miejscem jednostki w przestrzeni.
Ślad istnienia wyznacza bieguny ludzkiego życia. Linie łączą się w pewnym, coraz to nowym punkcie, gdzie znajduje się człowiek – substytut życia.
Postój, chwila nadziei  umyka mu z jego palców .Te dłonie czynią życie walką. Jedna pomyłka, niepewny ruch i może nastąpić wyeliminowanie z gry. Kim był, kim jest teraz, czy w ogóle jest, ile kosztować mogła go taka podróż?


Nie wszyscy są zdolni do takiej formy transportu swego istnienia, na to potrzeba trochę odwagi, szaleństwa, życia…
Człowiek doświadczając swej kruchości pojmuje ile wszystko jest warte, nasz los, byt, istnienie; jak ważne jest to co nas otacza i oddziałuje na nas, pozwala nam odcisnąć część siebie, pozostawić po sobie znaki, ślady. Nakreślając ślad swojego istnienia poprzez rozum, dotyk, słowo nie znikamy, ślady istnienia wskazują co zostało utracone, spełnione..


Pozostaje jeszcze presja czasu. Życie ulatuje z każdym momentem, każda chwila jest delikatna jak rozwijający się, jasnozielony liść. Jedno się kończy a inne  się zaczyna. To niszczycielska a zarazem życiodajna siła.
Balansujemy na linii życia. Z nią czujemy się niepewnie, a bez niej, bez kontaktu z nią? Ciągle pomiędzy snem a rzeczywistością, stawiamy czoła przeciwnościom, swoim słabościom; wciąż wszystko się zmienia, ale my ciągle wracamy do swej poprzedniej pionowej postawy starając się nie stracić tego co czyni nas ludźmi…


Nie zapomnieć przeszłości, nie pozwolić jej umknąć, zamazać się, zniknąć.. Jeśli sami nie dostrzeżemy prawdy kim się stajemy, polegniemy z własnej ręki, a możemy uniknąć upadku poprzez próbę przywrócenia tamtych wartości, tamtego życia z przeszłości jakże cennego.
Ukryte miejsca przed nami, droga, która wbija się czasem jak ciernie w nasze dłonie nie sprawia nam jednak bólu, lecz daje przyjemność odczuwania, życia, istnienia. Towarzyszy temu odczucie odosobnienia, czasem wręcz obsesyjna chęć odkrycia prawdy kim jesteśmy, dokąd zmierzamy.
Tak łatwo być, tak łatwo zniknąć, jaki sens ma ludzkie istnienie? Co zostaje po człowieku? Ślad, wspomnienie.. Czy to dużo? A czego oczekujemy…?



Kasia Górczyńska